« Wróć

Garść uwag o raporcie „Diagnoza Młodzieży 2026”

Raport 'Diagnoza Młodzieży 2026'

Raport „Diagnoza Młodzieży 2026” zasługuje na bardzo uważną lekturę. To publikacja ważna diagnostycznie, a zarazem wyjątkowo dopracowana: z czytelną hierarchią treści, klarowną wizualizacją danych i po prostu estetycznie zachęcająca do lektury. Paweł Rabiej i Polskie Towarzystwo Polityki Społecznej wraz z szerokim zespołem ekspertów wykonali znakomitą pracę.

Pobierz raport „Diagnoza Młodzieży 2026”

Piszemy ten komentarz z perspektywy projektu badawczego, który korzysta z podobnych źródeł i bazuje na zbliżonej diagnozy przemian młodego pokolenia. Sam raport odwołuje się do prac Jean Twenge i Jonathana Haidta przy opisie zmian pokoleniowych, środowiska cyfrowego i kryzysu psychicznego młodych, a my uznajemy te odniesienia za punkt wyjścia dla naszego projektu.

Trudno przejść obojętnie wobec danych przedstawionych w „Diagnozie Młodzieży 2026”. Pokazują one, że 60 proc. nastolatków żyje w chronicznym stresie i zmęczeniu, około 40 proc. uczniów szkół ponadpodstawowych doświadcza objawów depresyjnych, 62 proc. nastolatków doświadcza przemocy rówieśniczej, a 17 proc. uczniów deklaruje samookaleczenia w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

A jednak w tym dokumencie najciekawsza wydaje nam się nie tylko skala problemów. Najbardziej interesujące jest pęknięcie, które raport odsłania, choć niestety nie jest ono w pełni „przetrawione” analitycznie. Z jednej strony dostajemy modelowy, a więc z konieczności uproszczony obraz pokolenia Z jako bardziej lękliwego, ostrożnego, przeciążonego emocjonalnie i poznawczo oraz mniej odpornego na chaos niż wcześniejsze pokolenia. Z drugiej strony raport pokazuje, że młodzi widzą siebie jako szybko adaptujących się do zmian, emocjonalnie świadomych, technologicznie sprawnych i wyposażonych w poczucie sprawczości.

Jak więc pogodzić obraz pokolenia obciążonego kryzysem zdrowia psychicznego, samotnością, przemocą rówieśniczą i opóźnionym wejściem w dorosłość z jego własną autooceną jako pokolenia pragmatycznego, autorefleksyjnego, zdolnego przystosowywać się do wyzwań i relatywnie dobrze rozumiejącego własne problemy? To w tym pozornym paradoksie można znaleźć, naszym zdaniem, jeden z kluczy do diagnozy: młodzi mogą jednocześnie doświadczać bardzo poważnych trudności i zachowywać relatywnie wysoką samoświadomość, poczucie kompetencji oraz gotowość do podjęcia wysiłku na rzecz zmian.

W tym sensie raport pokazuje coś więcej niż sam kryzys. Pokazuje pokolenie, które nie mieści się w stereotypie „płatków śniegu”. Sama „Diagnoza Młodzieży 2026” podkreśla przecież, że młodzi nie chcą być postrzegani przez pryzmat etykiet, które się im przypisuje: roszczeniowości, nadwrażliwości czy bierności.

Z ostrożnością podchodzimy do tych fragmentów raportu, w których język diagnozy zbliża się do zbyt mocnych, retorycznych uproszczeń. Dotyczy to choćby sformułowania o „ryzyku cyfrowego autyzmu”, które pojawia się w części poświęconej pokoleniu Alfa, mimo że w pozostałych partiach dokument operuje znacznie precyzyjniejszymi kategoriami. To drobny, ale znaczący przykład napięcia między językiem naukowego opisu a językiem alarmu czy wręcz paniki moralnej. Na szczęście w zasadniczej większości „Diagnoza Młodzieży 2026” nie przekracza tej granicy.

W naszej ocenie z raportu płynie podwójny wniosek. Po pierwsze, skala przeciążenia młodego pokolenia jest realna i wymaga poważnej odpowiedzi publicznej. Po drugie, odpowiedź ta nie może opierać się wyłącznie na retoryce kryzysu, ponieważ sam raport pokazuje, że młodzi – mimo realnych obciążeń – zachowują także zdolność adaptacji, samoświadomość i poczucie sprawczości.

Na takim podejściu zbudowany jest nasz projekt. Przyjmując zbliżoną diagnozę problemów młodego pokolenia, proponujemy rozwiązanie praktyczne: Obywatelską Służbę Młodych Offline+, rozumianą jako instytucjonalną odpowiedź na samotność, przeciążenie, deficyt sensu i osłabienie więzi. Celem służby byłoby nie tylko wsparcie młodych w kryzysie, lecz także wzmacnianie odporności indywidualnej i społecznej poprzez pomoc w budowaniu relacji, praktyczne ćwiczenie współdziałania, służbę rozumianą jako pomaganie innym oraz kreowanie poczucia sprawczości. Nacisk kładziony byłby na działania offline, aby pomóc młodym w tym, co sami dostrzegają — zgodnie z „Diagnozą Młodzieży 2026” – czyli m.in. w wyrwaniu się z nadmiernego polegania na technologiach ekranowych.

Projekt „Model powszechnej służby publicznej dla Polski" jest finansowany ze środków budżetu państwa w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą „Nauka dla Społeczeństwa II" nr projektu NdS-II/SP/0453/2023/01.